czwartek, 18 lutego 2016

Lindt Creme Brulee

Obiecałam sobie, że będę wstawiała regularne i prawilne notki, ale nowa praca i spędzanie 8 godzin na wlepianiu oczu w komputer skutecznie zniechęca mnie do pisania rozwlekłych elaboratów.  Dziś opisywaną czekoladę po raz pierwszy jadłam w wersji 150 gramowej, która była po prostu DOSKONAŁA. W mniejszej, 100 gramowej wersji warstwa czekolady jest nieco cieńsza, ale wciąż jest to niebo zaklęte w kostce czekolady, naprawdę. Wszystko tu idealnie ze sobą współgra, czekolada jest perfekcyjnie mleczna, nadzienie aksamitnie śmietankowe i do tego ten palony cukier, który o dziwo dobrze przełamuje słodycz swą lekką goryczą. Kiedy kupowałam ją pierwszy raz, w Kerfurze na promocji za 6 zeta, nie spodziewałam się, że w ogóle mi zasmakuje, a okazała się jedną z najsmaczniejszych czekolad Lindta, jakie dotychczas jadłam ;3




 
Chyba po raz pierwszy zadałam sobie trud, by zrobić zdjęcia w dobrym świetle  xD

Ocena:10/10
Cena: około 11 zł za 100 g/15 zł za 150, choć najlepiej polować na promocje i kupić od razu więcej xD
Dorwałam: Auchan, Carrefour
Czy kupię ponownie: TAG!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz